Agnieszka Donimirska

Na rowerze jeżdżę od małego reksia, choć z przerwami spowodowanymi kapciami, złamaniami i brakami sprzętowymi. W podstawówce poważny pościg za obwoźnym lodziarzem zaowocował tą najdłuższa przerwą. Przygodę z mtb zaczęłam jednak po trzydziestce ;) Na pierwszy maraton w 2009 pojechałam na pożyczonym rowerze i tak się zakochałam, że sprawiłam sobie Gary Fishera, który towarzyszył mi w początkach mojej rowerowej przygody. Ze znajomymi objeździłam większość jezior mazurskich. Regularnie z rowerem meldowałam się spocona w pracy, zwiedziłam dużą część Kampinosu i okolic, ale najważniejsze to nieregularne wypady na maratony. Starty w Mazovii na dystansie Mega to moje największe wyczyny z tamtego okresu. Wielokrotnie w wakacje brałam udział w maratonie 24 h w duo z kolegą z drużyny. Lubię maratony, lubię się zmęczyć i odpowiada mi atmosfera teamowa. Przynależność do zespołu to dla mnie dodatkowa mobilizacja. W 2012 r. zmieniłam rower i wraz z Juliettką (czyt. Merida) regularnie napinamy w zawodach mtb.


  • Facebook
  • Google+
  • YouTube